Świst trapowy daje się bez względu na porę doby podczas wchodzenia i schodzenia z okrętu oficera Marynarki Wojennej. Świst trapowy oddaje się także podnoszeniu i opuszczania bandery, gdy na okręcie nie ma trębacza. Zwyczajowo świst trapowy wykonuje się także podczas pogrzebów na morzu (przy zsuwaniu zwłok za burtę). Świst zaczyna się z chwilą postawienia na trapie nogi osoby witanej, a kończy się z chwilą postawienia nogi na pokładzie okrętu (i odwrotnie). Gdy na okręt wchodzi jednocześnie kilku oficerów (osobistości) świst oddaje się najważniejszemu.

Pochodzenie

W czasach panowania na morzach wielkich żaglowców, kapitan zapraszał na swój okręt dowódców innych okrętów, lecz kapitanowie ci często nie mogli, ze względu na dostojny wiek i problemy ze zdrowiem sprostać wdrapywaniu się na pokłady okrętów po sztormtrapie (drabince z desek splecionych liną). Dlatego też wykonano specjalny kosz, lub fotel do wciągania ich na pokład za pomocą bomu z bloczkiem i liną. Podnoszenie tych osobistości odbywało się przy akompaniamencie gwizdka bosmańskiego - czyli dzisiejszego świstu trapowego, co ułatwiało równomierne przeciąganie liny.